Czy tzw. Zdrowa Żywność Oraz Suplementy Naprawdę Są Zdrowe?

Zdrowa żywność, suplementacja… dość ładnie to wszystko brzmi, część ludzi widząc syf, jaki obecnie mamy w postaci tzw. żywności w tych „standardowych sklepach”, w postaci tzw. „leków” w aptekach itd., które w większości są trucizną… poszli w trochę innym kierunku – w kierunku suplementacji, pozyskiwania/kupowania zdrowej żywności itd.

Ja również od kilku lat „siedzę” w temacie suplementacji i „zdrowego żywienia” (chociaż nie mogę powiedzieć, że w 100% odżywiam się zdrowo, bo tak jeszcze nie jest) – sprawdzam i uzupełniam niedobory witamin oraz minerałów w swoim organizmie, w sezonie (ciepłe miesiące) staram się bazować w dość dużej części na własnych uprawianych warzywach, a nie na tych z sklepów „świecących” od chemii… i po tych latach mam pewne spostrzeżenia, doświadczenia, którymi się teraz z Wami podzielę (czyli nie będą to informacje oparte na jakichś badaniach naukowych, czy pseudo naukowych, ale na własnych doświadczeniach).

Zdrowa, czy Niezdrowa Żywność?

Przykład:

Jak popatrzymy w większości sklepów na gotowe mieszanki „przypraw do zup” (suszone warzywa, przyprawy…), to w prawie każdej z nich są substancje bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia (np. glutaminian sodu), więc jakiś czas temu zacząłem kupować tego typu przyprawy w sklepach „ze zdrową żywnością” nie przyglądając się dokładnie na składniki, tylko z góry zakładając, że będzie to zdrowe – o wiele lepsze, niż z pozostałych sklepów i po części tak jest, ale…

W ostatnich miesiącach zacząłem się dokładniej przyglądać na ten produkt i trochę mnie to wszystko zniesmaczyło .

Zobaczcie na składniki przykładowej takiej mieszanki warzyw/przypraw do zup:

…wszystko niby byłoby w porządku, ale co tutaj robi cukier??? – po co w przyprawach do zup, gdzie większość z nich z reguły przygotowuje się o smaku słonym, dodawany jest cukier?
Jeśli macie Państwo tego świadomość, to ogólnie cukier nie służy naszym organizmom – powinno się go używać jak najmniej, albo najlepiej wcale.

Natomiast kilka dni temu miałem okazję być w jednym stacjonarnym sklepie ze „zdrową żywnością” i prześledziłem wszystkie mieszanki przypraw do zup dostępne w tamtym sklepie – mieli tam mieszanki 3 lub 4 różnych firm. Co mnie zdziwiło – W KAŻDEJ Z NICH CUKIER! Przypadek, że „każda” firma go dodaje? – to jest tak samo jak z „standardowymi sklepami”, gdzie w tych mieszankach przypraw do zup różnych firm, niemal standardem jest szkodliwy glutaminian sodu lub inne substancje…

…tutaj też warto by się było dowiedzieć, jaka sól jest dodawana do tych mieszanek – przypuszczam, że dodają firmy tutaj tę najtańszą sól morską (jest to sól bezwartościowa – bez minerałów, a wręcz szkodliwa). W Polsce mamy najlepszą sól z kopalni Kłodawa, aczkolwiek nie sądzę żeby była stosowana w produkcji tych mieszanek.

Drugi przykład:

Wraz z rodziną kupowaliśmy czasem (zwłaszcza w zimie) w sklepach tzw. „chipsy bananowe”, czyli banany pokrojone na plasterki i wysuszone – z reguły kupowaliśmy je na wagę, więc nigdy nie widzieliśmy, jakie są składniki, bo w sklepach są one albo w szklanych słojach, albo w pudełkach bez opisów. Niedawno kupiłem chipsy bananowe w opakowaniu w sklepie „z zdrową żywnością” i jak popatrzyłem później na składniki, to można było tam zauważyć np. „aromat bananowy”.

„Czujesz to” czytelniku? – producent dodaje sztuczny aromat bananowy do bananów, żeby pachniały bananami 🙂 
Brzmi to po prostu absurdalnie, totalnie nielogicznie, a przede wszystkim ze zdrowiem nie ma to zbyt wiele wspólnego…

Pomyśl sobie o takiej sytuacji, że zrywasz jabłka w swoim ogrodzie, suszysz je na zimę i dodajesz do nich jakiś sztuczny aromat, żeby jabłka pachniały jabłkami… ABSURD…

Trzeci przykład:

Z rok temu kupiłem sobie węgiel aktywny, który później jadłem przez pewien czas, aby usunąć toksyny z organizmu itd. – miałem kupione wiaderko węgla o pojemności kilku litrów i codziennie średnio po łyżeczce tego węgla jednorazowo jadłem. 

W prawie każdej zjadanej łyżeczce węgla aktywnego, były małe kamienie – nie było ich widać gołym okiem, ale w trakcie gryzienia, dopiero się o tym człowiek przekonywał.
Można by było sobie zęby poważnie uszkodzić jedząc ten węgiel bez uważania na to, co się w nim znajduje.

Czwarty przykład:

Wraz z moją rodziną, jeździmy co jakiś czas na „badania”, aby sprawdzić, jak wygląda sytuacja w kwestii pasożytów oraz niedoboru witamin/minerałów w naszych organizmach i później Pani, z którą rozmawiamy, sugeruje nam, co możemy sobie kupić, aby uzupełnić niedobory itd. i jednego razu mówi coś takiego:

„Kilka miesięcy temu polecałam Wam preparat firmy XXXXX, ale nie kupujcie go więcej, bo niedawno firma ta zaczęła kombinować i dodają do niego substancje YYYYYY szkodliwe dla naszych organizmów”

Poza tym, co mnie tutaj jeszcze bardzo „boli” to to, że nawet bardzo wartościowe dla nas preparaty, produkty… (tak jak w „standardowych sklepach”) – bardzo często pakowane są w plastikowe butelki/opakowania, CO NIE MA NIC WSPÓLNEGO ZE ZDROWIEM – to wszystko (zwłaszcza płyny) powinno być pakowane w szkło.

WNIOSKI…

Nieustannie „trzeba mieć oczy dookoła głowy”, bo to, że coś nazywane jest „zdrowym” – nie zawsze takie jest.
Warto mieć świadomość tego, że w momencie, gdy ludzie budzą się i widzą, iż ewidentnie nas się truje (np. tzw. żywnością) – wtedy duże korporacje, zaczynają tracić, bo ludzie szukają innych rozwiązań, w innych miejscach… więc co robią korporacje? – starają się przejąć ten dany rynek (np. rynek „zdrowej żywności”) w sprytny sposób, dokonując sprytnych manipulacji i trucia nas w inny sposób (czymś innym)…

Można to zauważyć choćby nawet w TV – dawniej, jak na temat konieczności uzupełniania niedoborów wit. D3 była w Polsce cisza – nie było żadnych reklam w tym temacie w TV. Jak się w ostatnich latach zrobiło głośno w Internecie na ten temat (jak zaczęło o tym mówić coraz więcej ludzi, lekarzy dostrzegających oszustwa „systemu”…), nagle mamy mnóstwo reklam w TV pokazujących „cudowną” wit. D3, czyli koncerny farmaceutyczne, które trują ludzi pseudo lekami, już się mocno wbiły w ten rynek – pytanie tylko, co oni „przemycają” w tej reklamowanej „wit. D3”. Ja się raczej trzymam z daleka od tych „witaminek” dużych koncernów, które reklamują się w TV, bo nie można niestety im ufać…

Warto przyglądać się dokładnie produktom firm, które produkują np. suplementy lub „zdrową żywność” – czasem jest tak, że niektóre produkty danej marki są wysokiej jakości, a niektórych lepiej unikać.

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Misją tego bloga jest przede wszystkim pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje (w Polsce, na świecie), budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona przez lata propagandy medialnej, politycznej (sponsorowanej przez duże korporacje)... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na blogu www.uLukasza.pl Zapraszamy do obserwowania bloga, komentowania naszych artykułów i udostępniania linków do tych artykułów (które są dla Was wartościowe) w mediach społecznościowych...

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *