Hugelkultura czyli sposób na uprawę ZDROWYCH WARZYW

Mimo tego, że hugelkutura jest znaną metodą uprawy warzyw na świecie już od kilkuset lat – są miejsca zarówno w Polsce, jak również w innych krajach, gdzie ludzie nie mają pojęcia o jej istnieniu. Natomiast rozwiązanie to jest coraz częściej wykorzystywane na ziemiach, których jakość jest bardzo słaba, ponieważ prowadzi ono do ożywienia terenów, gdzie wcześniej warzywa nie chciały rosnąć.

Hugelkultura uprawiane warzywa

Źródło: https://www.yellowbirchhobbyfarm.com/how-to-hugelkultur-raised-garden-bed-start-to-finish/

Hugelkultura – uprawa warzyw

Metoda ta polega na tym, że warzywa uprawiane są na wzniesieniu – na podwyższanych grządkach. Ma to ogromne zalety, ponieważ ziemia ogrzewa się o wiele szybciej, niż w przypadku tradycyjnej uprawy, co dla roślin jest gwarancją szybkiego startu (nawet w okresie wczesnej wiosny, mają one o wiele łatwiej). Zachowana jest tutaj odpowiednia wilgotność podłoża, co wspomaga wzrost roślin. Hugelkultura niesie za sobą także duże korzyści dla ludzi zajmujących się tą uprawą, bo wysokie grządki jest łatwo utrzymać w czystości, a zrywanie warzyw nie jest tak uciążliwe jak przy tradycyjnej uprawie.

Grządki oparte na hugelkulturze zbudowane są na bazie materii organicznej, która przez cały czas rozkłada się. Najważniejszym ich „elementem” jest próchnica, która stanowi dla roślin bogate źródło pokarmu. Ligniny rozkładającego się budulca grządek w postaci drewna, z czasem przekształcają się w humus, który bardzo korzystnie wpływa na wzrost warzyw.

Grządki podwyższane Hugelkultura

Źródło: https://www.almanac.com/what-hugelkultur-ultimate-raised-bed

Hugelkultura. Z jakiej materii buduje się te grządki?

Zapewne część z Państwa kojarzy podwyższane grządki i nawet ma takie w swoich ogrodach, ale w przypadku hugelkultury, jest tutaj pewna różnica w kwestii tego, z czego one się składają. Otóż głównym budulcem takiej grządki jest drewno – od grubych pniaków, przez konary drzew, do nawet cienkich gałązek (ale również wykorzystuje się różne odpadki organiczne z kuchni, skoszoną trawę, liście itd.). 

Kopiec/Wał Hugelkultura

Źródło: https://www.permaculture.co.uk/articles/many-benefits-hugelkultur

Warto tutaj pamiętać, że drewno z drzew iglastych zakwasza glebę, co nie jest korzystne dla warzyw, dlatego też trzeba używać drewna z drzew liściastych, chociaż tutaj też dobrze jest wiedzieć, że np. drewno z orzecha włoskiego oraz z akacji, rozkłada się długo, więc lepiej unikać tych gatunków drzew do budowy grządek pod warzywa.

Jak zrobić grządki? Hugelkultura

Jest to zadanie dość proste, chociaż wymaga sporo pracy/wysiłku i przede wszystkim materiałów organicznych potrzebnych do stworzenia grządek. 

Hugelkultura budowa grządki

Źródło: https://www.thenaturelifeproject.com/hugelkultur/

Na wstępie dobrze jest zrobić niewielkie zagłębienie (rów) w ziemi – tam, gdzie ma być usypany wał. Następnie w takim zagłębieniu, układa się największe oraz najcięższe kawałki drewna (pniaki, konary, korzenie drzew), później np. deski, gałęzie… starając się możliwie jak najciaśniej to wszystko układać. Tę grubszą materię, zasypujemy drobniejszą, aby szczeliny zostały nią zatkane – wykorzystuje się tutaj np. trociny z drzew, plewy, skoszoną trawę i wszystko , co na daną chwilę się posiada w kwestii korzystnej materii organicznej.

Całość zasypuje się warstwą ziemi o grubości kilku centymetrów, a następnie okrywa się taki wał ściółką na przykład w postaci słomy – może to być również zrębka drzewna (z drzew liściastych).

Optymalny rozmiar takiej grządki, to około 200 cm szerokości, natomiast jej długość już zależy od długości/szerokości działki, na której buduje się takie wały oraz od indywidualnych preferencji. Wysokość grządki przeważnie sięga 1 metra. Grządki oparte o hugelkulturę oczywiście z roku na rok będą „osiadały” pod wpływem tego, że materia organiczna jest przerabiana. Natomiast zrównanie się takiego wału z poziomem działki, z reguły następuje średnio po 5 lub 6-ciu latach. Ogólnie to byłby najlepszy moment na uprawę warzyw na tak przerobionej materii. 

Po 6-ciu latach uprawy warzyw, grządka taka straci swoją funkcjonalność (przynajmniej niektórzy tak twierdzą) i pasowałoby zrobić wszystko od nowa, chociaż można zastosować też inne rozwiązanie – czyli po prostu co roku, na bieżąco dokładać na taką grządkę świeżą materię organiczną, która będzie się rozkładać i dostarczać warzywom potrzebny im pokarm (lub też dokładać już przerobioną materię – kompost itd.).

Hugelkultura warta uwagi

To rozwiązanie jest godne polecenia zwłaszcza dla właścicieli dużych ogrodów, gdzie rośnie sporo drzew liściastych wymagających przycinania, gdzie w sezonie można z ogrodu uzyskać sporo skoszonej trawy, gdzie można pozyskać dużo chwastów (np. z tradycyjnych grządek) oraz na jesień liści. Zamiast spalać tę materię organiczną lub oddawać służbom komunalnym, można to wszystko wykorzystać i cieszyć się z czasem pięknymi, zdrowymi warzywami. Także hugelkultura – podobnie jak permakultura, są zdecydowanie metodami godnymi polecenia.

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Misją tego bloga jest przede wszystkim pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje (w Polsce, na świecie), budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona przez lata propagandy medialnej, politycznej (sponsorowanej przez duże korporacje)... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na blogu www.uLukasza.pl Zapraszamy do obserwowania bloga, komentowania naszych artykułów i udostępniania linków do tych artykułów (które są dla Was wartościowe) w mediach społecznościowych...

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Robert Z. pisze:

    Pomysł dobry i warty wypróbowania i problem z odpadami mamy z głowy , czy skoszoną trawą .
    Ja pamiętam jak moi rodzice na działce odkładali naturalny kompost który potem wykorzystywali.
    Do zakwaszonej ziemi warto dać Zeolit wraz z Betonitem Ogrodniczym . Nie mylić z suplementami zdrowia , to dwie różne rzeczy . Należy wzbogacić glebę w pierwiastki jak bor , krzem , potas i inne dostępne w dobrych sklepach ogrodniczych .
    Przy uprawach kilku letnich należy robić płodozmian czyli po uprawie czteroletniej obsadzamy czymś co wpłynie korzystnie na glebę która już jest wyjałowiona i plony choć wyglądają tak samo to ich wartość odżywcza jest dużo uboższa w składniki i minerały .
    Najważniejsze to całkowicie zrezygnować ze sztucznych nawozów i oprysków jak np. od niechlubnej firmy Monsanto która pracowała między innymi dla wojska .
    Przykładem jest „Glifosat” czy „RundUp” Bardzo szkodliwy , wręcz śmiertelny dla zdrowia wszelakich istot .
    Na pierwszy odstrzał idą farmerzy którzy spryskują tym świństwem swoje pola a wraz z silnymi podmuchami wiatru dostaje się do płuc i przegrody nosowej, jest na skórze i ubraniu .
    Znajdziemy go w prawie każdym piwie i winie . Przebadajcie dzieci bo coraz więcej jest sygnałów od rodziców że ich pociechY w swoich młodych organizmach mają te trucizny . Poszukajcie wiadomości jakie WIELKIE KARY i odszkodowania FIRMA MONSANTO wypłacała ludziom .
    Jest silnie rakotwórczy , ponad to pozostaje w glebie bardzo długi okres, Niszczy chwasty ale tak jak niszczy chwasty tak samo niszczy nas.
    Jestem przekonany że gdy zbierzemy z ulicy 20 ochotników na badania krwi to u ponad 15 zostanie wykryta zawartość Glifosatu czy RundUp lub innych które są jednym i tym samym pod wieloma innymi nazwami .
    No tak odbiegłem od sedna sprawy , internet uzależnia a wiedza jest jak nóż , może pomóc lub zabić.
    Ale jest piękny dziś dzień za oknem a my nie mamy czasu na choroby jak mawia mój tata.
    Pozdrawiam i odżywiajmy się ekologicznie i dbajmy o Ziemię a ona zadba o nas .
    Niech pożywienie będzie lekarstwem a lekarstwo pożywieniem Sokrates (Czyli to co natura nam dała).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *