Jak usunąć GLIFOSAT z organizmu? Jak oczyścić organizm z tej szkodliwej substancji?

W tym artykule nie będziemy skupiać się na opisywaniu szkodliwości glifosatu dla ludzkiego organizmu, ponieważ te informacje zostały podane np. w artykułach Większość Polaków Mieszkających w Polsce Struta Glifosatem? oraz Nawet 10 MILIARDÓW Dolarów Za Szkody Wyrządzone Przez ROUNDUP Może Zapłacić BAYER AG (właściciel MONSANTO).

…natomiast w tym artykule skupimy się głównie na rozwiązaniach, czyli jak pozbyć się substancji o nazwie GLIFOSAT z naszego organizmu.

Na wstępie warto jeszcze wspomnieć o skali zatrucia ludzi glifosatem…

Powyżej jest mapa ze strony https://glyphosat-test.de/map.php
7 na 10 badanych osób, ma w swoich organizmach rakotwórczy glifosat… na wszystkie przesłane do laboratorium próbki moczu, 73% z nich jest zanieczyszczonych glifosatem.

Wszystkie przypadki przesyłanych próbek do analizy od osób z konkretnych krajów i miejscowości, nanoszone są na mapę (nie ma tam dokładnych adresów w związku z ochroną prywatności, ale wskaźniki umieszczane są w miejscach z dokładnością od 5-10 km w stosunku do miejsca zamieszkania osób, które przesłały swoje próbki do laboratorium)…

Różowy wskaźnik oznacza największe zatrucie człowieka glifosatem (jak klikniesz a stronie na wybrany wskaźnik na mapie, to zobaczysz ilość glifosatu w organizmie danej osoby)…

Patrząc na mapę, możesz pomyśleć, że nie jest źle w porównaniu z innymi krajami, ale to jest błędne myślenie, bo na mapie widać tylko wskaźniki dot. osób, które poddały się badaniu na zawartość glifosatu (oczywiście większość ludzi tego nie zrobiło), więc to nie oddaje prawdziwego stanu rzeczy, a wygląda on zapewne bardzo nieciekawie, bo w bardzo wielu produktach „żywnościowych” jest glifosat…

Co jest ciekawe – porównując przesłane próbki z poszczególnych krajów, wynika z nich, że ludzie w Polsce i w Wielkiej Brytanii są najbardziej struci glifosatem (tzn. procentowo najwięcej ludzi w tych krajach jest strutych glifosatem, natomiast największą zmierzoną ilość glifosatu w organizmach, mają z kolei obywatele Niemiec – chociaż to też nie oddaje dobrze rzeczywistości, bo niedawno w Polsce przebadał się jeden rolnik za pośrednictwem innego laboratorium, który pobił wszystkie te rekordy w kwestii ilości glifosatu w swoim organizmie). W obydwu przypadkach 100% przesłanych próbek jest zanieczyszczonych glifosatem.

Jak Usunąć GLIFOSAT z Organizmu?

Jak już masz wyniki z badania i wiesz, że masz oraz ile masz tej substancji w organizmie, to co możesz zrobić?

Podstawowa kwestia, to rozsądne zaplanowanie sobie „kroków” związanych z pozbywaniem się glifosatu z organizmu, bo jeśli zacznie się robić to wszystko nie po kolei, to w zasadzie nic to nie da.

  1. Odciąć się od źródła glifosatu

    To jest podstawa, bo jeśli nie przestaniesz truć się glifosatem, to oczyszczanie organizmu z tej substancji niewiele da. Czyli jeśli np. jesteś rolnikiem i stosujesz w swoich uprawach opryski chemiczne, gdzie te środki zawierają glifosat, to może przyszedł ten czas, aby przestać to robić i wrócić do starych metod upraw bez chemii?
    Jeśli jesteś „tylko” konsumentem, musisz jak najszybciej zacząć mocno zwracać uwagę na to, co jesz, co kupujesz do jedzenia. Np. większość roślin GMO jest skażonych glifosatem (kukurydza, soja itd.), więc trzeba ich unikać. Zwierzęta hodowlane karmione są bardzo często paszami na bazie upraw GMO, więc automatycznie mięso z tych zwierząt (jak również „wszystkie” produkty mięsne) również zawiera glifosat, dlatego najlepszym sposobem jest poszukać sobie w swojej okolicy ludzi, którzy hodują zwierzęta w „tradycyjny sposób” i kupować mięso, jajka, mleko itd. od takich ludzi. 

    W Polsce wielu rolników opryskuje zboża, cebulę, ziemniaki… środkami z glifosatem, więc zarówno mąka sprzedawana w sklepach, jak również produkty z tej mąki (pieczywo itd.), zawierają glifosat – tutaj znów warto znaleźć sprawdzonych ludzi, którzy uprawiają te rośliny (warzywa, zboża itd.) i kupować od nich, a nie pierwszy lepszy produkt w sklepie. Warto zacząć samodzielnie np. piec chleb z mąki od sprawdzonego człowieka, samodzielnie uprawiać warzywa, owoce…

    Warto pamiętać też, że do Polski trafia np. bawełna z zagranicy, gdzie jest ona również opryskiwana środkami z glifosatem, tak więc produkty, których używają kobiety (w postaci podpasek, tamponów) również są skażone tą substancją, która bardzo dobrze się wchłania do organizmu poprzez miejsca intymne – także jeśli jesteś kobietą i zarazem jedną z osób, które twierdzą, że zdrowo się odżywiają i po badaniu zdziwione są, skąd ten glifosat wziął się w organizmie… to właśnie np. stąd – jeśli używasz tamponów/podpasek z pierwszego lepszego sklepu, to z sporym prawdopodobieństwem, aplikujesz sobie glifosat do organizmu.

    Rzepak w Polsce również jest od lat opryskiwany środkami z glifosatem (oczywiście ten produkowany na masową skalę), więc lepiej unikać np. oleju rzepakowego.

    …czyli ogólnie trzeba poczynić możliwie jak najwięcej kroków, aby przestać „pompować” w siebie tę substancję, aby odciąć się od źródła glifosatu.

  2. Detoksykacja Organizmu

    Jak już zadbamy, albo przynajmniej zaczniemy dbać o to, aby przestać spożywać produkty zawierające glifosat, czy też ogólnie wchłaniać glifosat na różne sposoby – możemy przejść do oczyszczania organizmu.

Na przestrzeni lat, zostały na świecie przeprowadzone różne badania/testy na podstawie których określono, co przyczynia się do usunięcia glifosatu z organizmu.
Co prawda chyba jeszcze nie znaleziono, czy też nie stworzono takiego produktu, który w 100% i na 100% usuwałby glifosat, ale badania pokazały, że sporej części tej substancji można się pozbyć stosując różne rozwiązania.

W grudniu 2014 roku, w czasopiśmie Journal of Environmental & Analytical Toxicology  zostało opublikowane badanie, które ujawniło,  że zażywanie konkretnych, naturalnych substancji, znacznie obniża poziomi glifosatu w moczu. Co prawda to badanie zostało przeprowadzone na krowach, które były karmione paszami GMO (z glifosatem) i miały sporo tej substancji w swoich organizmach, ale pokazało ono, że przy użyciu tych substancji, człowiek również może w dużej części obniżyć poziom szkodliwego glifosatu w swoim organizmie.

Co podawali krowom w ramach badania? Te substancje spowodowały, że poziom glifosatu znacznie obniżył się w ich moczu/organizmach:

Trochę wcześniej, bo w październiku 2010 roku, zostało opublikowane ciekawe badanie w Journal of Occupational Medicine and Technology, którego celem było określenie mechanizmu działania komórek wątroby narażonych na substancję w postaci glifosatu oraz określenie możliwości ochrony, dzięki konkretnym wyciągom z roślin leczniczych.
Jak się okazało – mieszanka ekstraktów konkretnych roślin leczniczych, częściowo może chronić ludzkie „linie komórkowe” przed tą toksyną… i do tych roślin należą:

Dodatkowe propozycje lekarzy, naukowców i innych ludzi w kwestii usuwania glifosatu z organizmu:

Na rynku amerykańskim, gdzie zarówno trucie ludzi glifosatem zaczęło się wcześniej niż w Polsce, jak również świadomość ludzi, że są truci również „pojawiła” się znacznie wcześniej niż u nas… często przewija się temat ogólnie brania suplementów, które oczyszczają nasz organizm z metali ciężkich/toksyn, pojawia się też temat używania urządzeń do detoksykacji organizmu jako sposobu na pozbycie się również glifosatu – dość często jest mowa o wspomnianym wyżej kwasie humusowym oraz fulwowym, ludzie którzy oczyszczają swoje organizmy, wspominają też o chlorelli.

Więc to wszystko są takie preparaty, suplementy, zioła… rozwiązania, których można używać i które w dość dużym stopniu powinny być pomocne w pozbywaniu się glifosatu z organizmu, aczkolwiek czy 100% tej substancji zostanie usunięte z organizmu, to trudno powiedzieć. Trzeba po prostu testować je na sobie, bo wygląda na to, że nie ma jakiegoś „jednego” – super skutecznego rozwiązania… i przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, żeby nie tylko starać się usunąć glifosat z organizmu, ale przede wszystkim, aby stworzyć sobie takie warunki, aby nie mieć styczności z tą substancją – może nie jest to proste, zwłaszcza jeśli mieszka się w dużym mieście, w bloku, aczkolwiek wszystko jest „do zrobienia…

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Misją tego bloga jest przede wszystkim pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje (w Polsce, na świecie), budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona przez lata propagandy medialnej, politycznej (sponsorowanej przez duże korporacje)... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na blogu www.uLukasza.pl Zapraszamy do obserwowania bloga, komentowania naszych artykułów i udostępniania linków do tych artykułów (które są dla Was wartościowe) w mediach społecznościowych...

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Polo pisze:

    Nie wiem skąd macie informacje że wszystkie rośliny gmo są zatrute glifosatem bo stosuje się go tylko w celu zabicia rośliny lub podsuszenia jej w celu łatwiejszego zbioru np rzepaku A sam zabieg przeprowadza się tylko raz

    • Szkoda, że nie używasz swojego prawdziwego imienia, bo trudno jest się odnosić do „Polo”, ale mimo wszystko, dziękuję za czujność i zwrócenie na to uwagi.
      Co do oprysków rzepaku w Polsce, to chyba rzeczywiście popełniłem błąd (i tę inf. już skorygowałem w artykule), bo przyznaję, że bazowałem tutaj na inf. z ostatnich lat, które do mnie napływały od różnych ludzi, natomiast niedawno słuchałem jednego materiału dr. Jaśkowskiego, w którym mówił, że rzepak jest opryskiwany w Polsce środkami z glifosatem kilkanaście razy w roku i ta inf. (w połączeniu z inf. z poprzednich lat) utkwiła mi na tyle mocno w pamięci, że o niej tutaj wspomniałem (nie zakładając/nie weryfikując, że tamten Pan mógł się pomylić…), ale nie drążyłem tego tematu głębiej – natomiast z niektórych informacji wynika, że chyba rzeczywiście raz w roku dokonywany jest oprysk z tą substancją.

      …natomiast nie ma to większego znaczenia, czy raz, czy więcej razy, bo nawet po jednym oprysku – glifosat pozostaje w roślinie i później go spożywamy wraz z „jedzeniem”, jakie zostało wytworzone z danej rośliny. Poza tym glifosat zostaje w glebie przez kilka kolejnych lat, więc nawet jeśli w kolejnych latach na danym polu uprawnym, zostanie posadzone/posiane cokolwiek innego i nie będą używane żadne środki chemiczne, to i tak te rośliny będą skażone glifosatem.

      Jeśli chodzi o kwestię „wszystkie rośliny GMO są zatrute glifosatem” – bazowałem tutaj głównie na rynku amerykańskim i przede wszystkim na masowych uprawach, których ten artykuł dotyczy. Może przesadziłem pisząc „wszystkie”, aczkolwiek obserwując ten temat na przestrzeni ostatnich lat – mam wrażenie, że chemiczne środki z glifosatem, są nieodłącznym elementem upraw GMO, a na pewno tak jest w przypadku soi i kukurydzy (w USA). Zakładam, że skoro tak to działa w USA w odniesieniu do upraw GMO, w pozostałych krajach jest bardzo podobnie, albo nawet tak samo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *