Małżeństwo i Miłość – Dlaczego Często NIE IDĄ One w Parze? [kontrowersyjny artykuł]

Zdaję sobie z tego sprawę, że większość czytelników tego bloga, nie zgodzi się z treścią tego artykułu, będzie ją negować, będzie krytykować (jak nie w komentarzach, to w myślach)… dlaczego? Dlatego, że spora większość społeczeństwa nie funkcjonuje samodzielnie (nie żyje własnym życiem), tylko opiera całe swoje życie na schematach, które ktoś kiedyś wymyślił – bezmyślnie powielając je (bez zastanowienia się, czy tak naprawdę one są dobre dla nich samych i dla rodziny, której sami te schematy programują w głowach, czy też nie).

…tych schematów jest mnóstwo – np. w kwestii religii, kościoła, szkoły, jedzenia, zachowywania się w określonych sytuacjach, tzw. tradycji itd.

Jeśli Związek Małżeński Jest Czymś Dobrym, To Dlaczego Jest Tak Dużo Rozwodów?

Z jednej strony mamy nieustanną presję społeczną, presję ze strony rodziny – to dziadkowie, to rodzice, to znajomi ciągle mówią, albo pytają: „masz już ponad 30 lat i nie masz jeszcze żony/męża?”, „w twoim wieku, to ja już miałem żonę i dójkę dzieci”, „ożeń się, bo tak trzeba”, „jesteś już z dziewczyną 5 lat – kiedy ślub?”…

Wszystko pięknie, ale jak ktoś ma szare komórki oraz dobry wzrok, to przyglądając się nawet tylko na swoje najbliższe otoczenie (rodzina, sąsiedzi…) zauważy, że coś tutaj nie gra – skoro jest to takie dobre i potrzebne, jak ci mówią „wszyscy” dookoła, to dlaczego w większości małżeństw trwa nieustanna „wojna”? Dlaczego ci ludzie nieustannie się kłócą, wyzywają…?

Jak można przeczytać np. w artykule „Jak często rozwodzą się Polacy?” na stronie RZECZPOSPOLITA – w miastach rozwodem kończy się 44% małżeństw, na wsi 22.7% małżeństw (dane 2015/2016 rok), co oczywiście nie oznacza, że reszta to szczęśliwe małżeństwa – wielu ludzi męczy się z sobą przez dziesiątki lat tylko dlatego, że złożyli przysięgę małżeńską w kościele lub dlatego, że „co by ludzie powiedzieli”, jakby się rozwiedli…

Czym Jest Miłość?

Od tego trzeba zacząć zanim podejmie się decyzję dot. ślubu/małżeństwa i czego zarazem większość społeczeństwa nie rozumie (nawet różnej maści „specjaliści” – psycholodzy itd., nie rozumieją tych kwestii, co widać choćby nawet po pisanych przez nich  artykułach dot. powodów rozstania itd.).

MIŁOŚĆ oznacza WOLNOŚĆ – bezgraniczną, bez zobowiązań, bez oczekiwań, bez narzucania czegokolwiek innej osobie.
Miłość po prostu jest… i niekoniecznie wiąże się ona tylko z jednym człowiekiem w podobnej formie. Można np. kochać jednocześnie kilka osób w podobny sposób – można też się z nimi kochać (seks)…

MAŁŻEŃSTWO…

Zanim przejdziemy do tego, czym jest samo małżeństwo – zastanówmy się przez chwilę, co jest głównym powodem tego, iż ludzie pobierają się?
Miłość czy lęk?

Z moich obserwacji na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat wynika, że lęk jest tym dominującym elementem, skłaniającym sporą część ludzi do zawierania związku małżeńskiego – lęk przed utratą osoby, w której ktoś się zakochał, przed utratą „miłości”, przed samotnością… Małżeństwo jest traktowane przez wiele osób jako gwarancja dożywotniej miłości ze strony tej drugiej osoby, gwarancja tego, iż tamta druga osoba, będzie już zawsze przy niej i tylko z nią… i jest to chore myślenie.

Małżeństwo Zaczyna Się Od Kłamstw…

To są słowa przysięgi składanej w trakcie ślubu w kościele (przez mężczyznę i przez kobietę…):

„Ja (imię Pana Młodego) biorę Ciebie (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.”

NIKT z nas nie wie, co będzie za rok, dwa, pięć… więc składanie deklaracji/przysięgi miłości, wierności, uczciwości małżeńskiej… tej jednej osobie, jest wzajemnym okłamywaniem siebie – nie wiesz tak naprawdę, czy np. za dwa lata nadal będziesz kochać tę drugą osobę itd. (te kłamstwa przez mnóstwo osób są deklarowane nieświadomie – po prostu ludzie działają schematycznie… „Skoro wszyscy tak robią, to my też”… a inni robią to w pełni świadomie)… i najgorsze jest to, że z tymi kłamstwami wiąże się Boga, jako tego „najwyższego”, który „podpisuje się” pod nimi. 

Tak więc jeśli rozumiesz, że MIŁOŚĆ = WOLNOŚĆ, że składane w trakcie ślubu deklaracje są kłamstwem, że decyzje o zawarciu związku małżeńskiego w bardzo wielu przypadkach wynikają głównie z lęku, a nie z szczerej miłości… to przejdźmy do ostatniej kwestii:

Czym w Takim Razie Jest Małżeństwo?

Małżeństwo w obecnej formie jest zaprzeczeniem miłości – jest pewną formą niewolnictwa a nie tym, co Kościół i „wszyscy” dokoła mówią… bo pojawiają się tutaj zobowiązania, ogromne oczekiwania w różnych kwestiach względem drugiej osoby… i wzajemnie te osoby zamykają się w różnych niewidzialnych „klatkach” – np. „nie możesz się spotykać z innymi facetami, bo jesteś MOJĄ żoną!”
W związku małżeńskim stajesz się w pewnym sensie produktem  – czyjąś własnością. Małżeństwo jest „umową gwarancyjną”, że ma być od tej pory już zawsze tak i tak…  Spełnia rolę „bezpieczeństwa”. Nie ma to nic wspólnego z pełną swobodą, brakiem ograniczeń, WOLNOŚCIĄ… Gdyby ludziom nie zależało na takiej „gwarancji”, małżeństwo nikomu nie byłoby potrzebne.

Poza tym warto pamiętać, że Ty nie jesteś czyjąś „połówką”, albo ktoś Twoją… Ty jesteś całością, pełnią, a nie jakimś wybrakowanym elementem, potrzebującym części zamiennych/uzupełniających.
Osoba, którą obdarzasz miłością jest „dodatkiem” do Twojego życia, a nie czymś, na czym opiera się całe Twoje życie – bez czego nie będziesz żyć.

…Więc Czy Możliwość Zawierania Związków Małżeńskich Powinna Zostać Zlikwidowana?

Dla mnie osobiście małżeństwo może nie istnieć – nie potrzebuję ŻADNEGO potwierdzenia na papierze od urzędnika lub Kościoła, że kogoś kocham. Jak kogoś kocham, to po prostu kocham i żaden papier, ani ceremonia, instytucja itd. tego nie zmieni. Mnie osobiście wręcz to wszystko śmieszy – ta „powaga” ludzi oparta na braku świadomości rozsiewana wokół tworu, który się nie sprawdza (co widać dookoła – wystarczy chcieć widzieć, a nie tylko patrzeć). Natomiast oczywiście można też zmienić po prostu formę małżeństwa, „deklaracji”… żeby nie opierało się ono na kłamstwie, żeby nie budowało „więzienia” współmałżonkom itd.

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Naszą misją jest pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje, budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na naszym blogu www.uLukasza.pl oraz dzięki produktom, które staramy się dobierać do naszego sklepu www.Sklep.uLukasza.pl tak, aby były pomocne na różnych płaszczyznach (do stosowania wewnątrz organizmu, aby np. pozbyć się trucizn, toksyn z organizmu i odzyskać zdrowie..., czy też do poprawiania własnej kondycji i przez to również ogólnego samopoczucia). Zapraszamy do obserwowania naszego bloga, udostępniania i komentowania naszych artykułów...

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *