Nietolerancja na Gluten Czy BIZNES OPARTY NA KŁAMSTWIE?

Według oficjalnych informacji osoby, których organizmy rzekomo nie tolerują glutenu, mają takie dolegliwości jak: bóle głowy, wzdęcia i zaparcia, biegunki, bóle stawów, uczucie pełności, zmęczenie, brak energii, złe samopoczucie, wypryski na skórze, nudności, wymioty i wiele innych… cała lista „przyjemności”… ale czy ta nagłaśniana przez lata „nietolerancja na gluten” ma cokolwiek wspólnego z prawdą? Okazuje się, że niewiele…

Nietolerancja na gluten (celiakia), to głównie biznes!

Ja osobiście znam rodzinę, która uwierzyła w tę nietolerancję na gluten, przebadali swoje dzieci, gdzie na podstawie testów powiedziano im, iż dzieci nie mogą jeść produktów z glutenem i tak już od dobrych kilku lat wyczyniają cuda, żeby tylko dzieci nie jadły żywności z glutenem… 

Na przestrzeni lat powstały przeróżne diety bezglutenowe oraz cała gama produktów bez glutenu, testy na nietolerancję glutenu itd.

Biznes się kręci, a jak wygląda rzeczywistość?

Na przykład doktor Jerzy Jaśkowski (jeden z niewielu lekarzy, który ma odwagę publicznie mówić prawdę o absurdach systemu o tym, jak nas się truje) w swoich wypowiedziach mówi wprost – że ktoś na tym temacie robi po prostu biznes, bo nie istnieje coś takiego jak nietolerancja na gluten. Te objawy przypisywane rzekomej nietolerancji na gluten, są wynikiem ZATRUCIA ORGANIZMU GLIFOSATEM, który obecnie jest wszechobecny – w rolnictwie jest stosowany na ogromną skalę (np. do wysuszania zbóż). Ogromna część produktów w sklepach, które kupuje się na co dzień, jest skażona tą szkodliwą substancją (np. pieczywo, mięso, warzywa).

Tutaj można posłuchać jednej z wypowiedzi doktora w tym temacie: Dr Jerzy Jaśkowski: nietolerancja glutenu i laktozy. Glifosat

Doktor Hubert Czerniak również od lat mówi o tym, że objawy tej słynnej „nietolerancji na gluten”, to przeważnie objawy wynikające z zatrucia glifosatem… i jak wspomina – zatrucie glifosatem prowadzi do nieszczelności jelit, czyli jelita wpuszczają do środka to, czego nie powinny i wtedy człowiek ma tzw. „nietolerancję pokarmową”… – można te informacje usłyszeć np. pod koniec tego wykładu doktora, zatytułowanego dr Hubert Czerniak #BEZ CENZURY – wystąpienie w Gliwicach

Rosja to kopalnia wiedzy – mam wrażenie, że obecnie z tamtego kraju można dowiedzieć się najciekawszych i najwartościowszych rzeczy dotyczących różnych aspektów życia. Na szczęście są ludzie, którzy dobrze znają język rosyjski i tłumaczą różne materiały na język polski. Jest na YouTube np. kanał nazwany „dziad WSZEWIED”, na którym twórca, umieścił materiał NARKOTYK czy PODSTAWA ŻYWIENIA ? przyczyna chorób ? chleb dieta idealna ?, w którym zwraca uwagę (a raczej tłumaczy) na taką ciekawą informację… co prawda jest tam mowa również  o „nietolerancji na gluten”, ale później jest z kolei mowa o tym,  że jeśli poda się gluten w czystej postaci człowiekowi (bo jest też w takiej formie), to nie ma problemu – nic się człowiekowi nie dzieje… ale z kolei jak zje ten człowiek produkt oparty na pszenicy, w której jest gluten (np. chleb), to wtedy już nie jest tak ciekawie z organizmem tej osoby… i tutaj osoba wypowiadająca się, dochodzi do wniosku, czy też zadaje pytanie, że jednak problemem chyba tutaj jest pszenica, a nie gluten… a jak wiesz z powyższych informacji – tutaj też nie chodzi o samą pszenicę, tylko głównie o glifosat, którym jest opryskiwana.

W 2019 roku nawet w takiej telewizji propagandowej jak TVP „udało się” pokazać trochę prawdy w programie „Pytanie na śniadanie” prowadzonym pod tytułem NIE MAMY NIETOLERANCJI NA GLUTEN, ALE NA GLIFOSAT?, gdzie Pani dietetyk również potwierdzała to, że tutaj chodzi o nietolerancję na glifosat, a nie na gluten.

Przypominam sobie też taką wypowiedź doktora Jaśkowskiego, który podawał w jednym z materiałów wideo przykład dziewczyny, która rzekomo nie mogła jeść żywności z glutenem, ale jak jej zaczęto podawać produkty/żywność na bazie „płaskurki” (odmiana pszenicy) zawierającej o wiele więcej glutenu, niż ta obecnie „standardowa” pszenica – okazało się, że czuje się bardzo dobrze. Dlaczego? – ponieważ tamta stara odmiana pszenicy jest uprawiana bez nawozów sztucznych, bez oprysków chemicznych… także z mnóstwa informacji wynika, że problemem wcale nie jest gluten, jak się od lat wmawia ludziom, tylko problemem jest ta „nowoczesna” forma uprawy opartej na chemii/na opryskach chemicznych, bo później te chemiczne świństwa zjadamy razem z żywnością i trujemy się tym.

W 2013 roku na stronie Narodowego Centrum Informacji Biotechnologicznej w USA, pojawiła się informacja (artykuł), którą napisali: Anthony Samsel (niezależny naukowiec) oraz Stephanie Saneff (z laboratorium informatyki i sztucznej inteligencji), której część brzmi tak:

Celiakia i ogólnie nietolerancja glutenu stanowią coraz większy problem na całym świecie, ale szczególnie w Ameryce Północnej i Europie, gdzie obecnie cierpi na nią około 5% populacji. Objawy obejmują nudności, biegunkę, wysypki skórne, niedokrwistość makrocytową i depresję. Jest to choroba wieloczynnikowa związana z licznymi niedoborami żywieniowymi, a także z problemami reprodukcyjnymi i zwiększonym ryzykiem chorób tarczycy, niewydolności nerek i raka. Tutaj wnioskujemy, że glifosat, aktywny składnik herbicydu Roundup®, jest najważniejszym czynnikiem sprawczym tej epidemii. Ryby narażone na glifosat rozwijają problemy trawienne, które przypominają celiakię. Celiakia wiąże się z brakiem równowagi w bakteriach jelitowych, co można w pełni wyjaśnić znanym działaniem glifosatu na bakterie jelitowe. Charakterystyka celiakii wskazuje na upośledzenie wielu enzymów cytochromu P450, które biorą udział w detoksykacji toksyn środowiskowych, aktywowaniu witaminy D3, katabolizowaniu witaminy A oraz utrzymywaniu produkcji kwasu żółciowego i dostaw siarczanu do jelit. Glifosat jest znany z hamowania enzymów cytochromu P450. Niedobory żelaza, kobaltu, molibdenu, miedzi i innych rzadkich metali związanych z celiakią można przypisać silnej zdolności glifosatu do chelatowania tych pierwiastków. Niedobory tryptofanu, tyrozyny, metioniny i selenometioniny związane z celiakią odpowiadają znanemu wyczerpaniu tych aminokwasów przez glifosat. Pacjenci z celiakią mają zwiększone ryzyko chłoniaka nieziarniczego, co ma również związek z ekspozycją na glifosat. Problemy rozrodcze związane z celiakią, takie jak bezpłodność, poronienia i wady wrodzone, można również wyjaśnić glifosatem. Pozostałości glifosatu w pszenicy i innych uprawach prawdopodobnie ostatnio wzrosły z powodu rosnącej praktyki suszenia upraw tuż przed zbiorem. Twierdzimy, że praktyka „dojrzewania” trzciny cukrowej za pomocą glifosatu może wyjaśniać niedawny wzrost niewydolności nerek wśród pracowników rolnych w Ameryce Środkowej. Kończymy apelem do rządów o ponowne rozpatrzenie polityki dotyczącej bezpieczeństwa pozostałości glifosatu w żywności.
– źródło: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3945755/

Także jeśli myślałeś/aś do tej pory (tak, jak mnóstwo ludzi), że gluten jest tutaj problemem dla Ciebie, to już wiesz, na co zwrócić uwagę… i przede wszystkim wiesz, że gluten raczej nie jest dla Ciebie problemem, tylko to, co się znajduje w produktach, które jesz lub jadłeś/aś przez jakiś czas, co powodowało nieprzyjemne dolegliwości – w głównej mierze chodzi tutaj o glifosat.

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Naszą misją jest pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje, budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na naszym blogu www.uLukasza.pl oraz dzięki produktom, które staramy się dobierać do naszego sklepu www.Sklep.uLukasza.pl tak, aby były pomocne na różnych płaszczyznach (do stosowania wewnątrz organizmu, aby np. pozbyć się trucizn, toksyn z organizmu i odzyskać zdrowie..., czy też do poprawiania własnej kondycji i przez to również ogólnego samopoczucia). Zapraszamy do obserwowania naszego bloga, udostępniania i komentowania naszych artykułów...

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Paweł pisze:

    Nie wydaje mi się, aby to chodziło tylko o glifosat, choć na pewno jest to ważny czynnik. Jest taka książka pt. „Dieta bez pszenicy” Williama Daviesa, gdzie ten lekarz pisze, że gdy kazał pacjentom odstawić całkowicie pszenicę to nagle cudownie zdrowieli w kilka miesięcy, a nawet chudli o kilkanaście kilo niektórzy. Według autora przyczyną jest właśnie gluten w pszenicy. Chodzi o to, że jest to pszenica wielokrotnie krzyżowana, modyfikowana genetycznie i gluten jaki w niej jest jest inny niż w starych zbożach takich jak orkisz czy płaskurka. Przy uprawie np. żyta też na pewno używa się glifosatu, a przecież jedzenie żyta nie wywołuje takich problemów zdrowotnych jak jedzenie pszenicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *