WIATRAKI, Auta Elektryczne… Zielona Energia, Czy KATASTROFA EKOLOGICZNA?

Duże korporacje z reguły każde swoje rozwiązanie przedstawiają nam tylko i wyłącznie w pozytywnym świetle, a rzadko kiedy wspominają o drugiej stronie swoich rozwiązań…, która niestety nie wygląda już tak ciekawie. Na przykład wychwalane przez lata wiatraki – miały być genialnym rozwiązaniem dla ludzkości w kwestii produkowania „zielonej energii”, a jak się okazuje, są ogromnym problemem. Podobnie sprawa wygląda z samochodami elektrycznymi, na które jest obecnie mocne parcie, żeby je wprowadzić na rynki światowe i wyeliminować z rynków samochody z silnikami na benzynę oraz olej napędowy.

Wiatraki i ekologia…

Z jednej strony niby „czysta energia” (bez zanieczyszczania środowiska), z drugiej strony oburzeni ludzie, bo wiatraki zabijają sporo ptaków… a kolejna kwestia, gdzie czas zweryfikował to „piękno” stosowania wiatraków, jest taka, że po latach użytkowania, stały się one ogromnym problemem.


źródło: https://www.bloomberg.com/news/features/2020-02-05/wind-turbine-blades-can-t-be-recycled-so-they-re-piling-up-in-landfills

Okazuje się, że z zużywającymi się potężnymi elementami wiatraków – nie ma co zrobić, więc wywożone są na wysypiska śmieci i zasypywane ziemią/piaskiem.
Co to ma wspólnego z ekologią i dbaniem o środowisko, co było podkreślane przez lata jako atut stosowania turbin wiatrowych?


źródło: https://www.bloomberg.com/news/features/2020-02-05/wind-turbine-blades-can-t-be-recycled-so-they-re-piling-up-in-landfills

Ciekawy artykuł został opublikowany prawie rok temu w BLOOMBERG, opowiadający o tym problemie.

Niektóre „łopaty”/skrzydła turbin wiatrowych są dłuższe nawet od skrzydeł samolotów Boeing 747. Aby móc bez problemów przetransportować te zdemontowane elementy – trzeba je pociąć na 3 kawałki. Więc te części wiatraków z włókna szklanego, są najpierw cięte na kilka kawałków, a później transportowane na wysypisko śmieci.

Na miejskim wysypisku w Casper w stanie Wyoming (USA), początkiem 2020 roku, zostało zasypanych piaskiem 870 szt. takich elementów, ale jak podkreślał pracownik tamtego miejsca, „resztę” mieli otrzymać po zmianie pogody na wiosnę. 


źródło: https://www.bloomberg.com/news/features/2020-02-05/wind-turbine-blades-can-t-be-recycled-so-they-re-piling-up-in-landfills

Dziesiątki tysięcy tych elementów na świecie jest demontowanych ze względu na to, że zużyły się i z większością z nich nie ma co zrobić, więc trafiają na wysypiska śmieci. W samych Stanach Zjednoczonych na przestrzeni 4 lat (licząc od 2020 roku), ma zostać zdemontowanych ok. 8000 tych elementów ROCZNIE. W Europie średnio 3800 szt. rocznie jest demontowanych, a według BLOOMBERG będzie jeszcze gorzej.

W Unii Europejskiej niektóre „skrzydła” turbin wiatrowych spalane są w piecach elektrowni oraz przy produkcji cementu – minusem tego rozwiązania jest kwestia tego, że spalane włókno szklane, powoduje zanieczyszczenia.  

Wygląda na to, że trwają poszukiwania rozwiązań dla tego problemu, ale póki co – ogromne odpady z turbin wiatrowych w dużej części, trafiają do ziemi

Jedna z firm (start-up Global Fiberglass Solutions) ujawniła swój pomysł, bazujący na tym, że „skrzydła” wiatraków, byłyby „wciskane” w pelety i płyty pilśniowe, które miałyby znaleźć zastosowanie na podłogach i ścianach budynków. Dyrektor generalny Don Lilly powiedział, że są wstanie przetworzyć 99.9% każdego „skrzydła” i jedna ich fabryka będzie wstanie przetworzyć 6000 do 7000 sztuk rocznie…
Pytanie tylko, czy z kolei ich produkt nie będzie miał szkodliwych skutków dla zdrowia osób przebywających w budynkach, w których zostanie zastosowany (nad tym chyba nikt się nie zastanawia)?

Samochody elektryczne…

Tutaj temat jest bardzo podobny, chociaż chyba znacznie gorszy dla środowiska, niż wyżej wspomniany. 

Z jednej strony mamy ludzi, którzy chwalą to rozwiązanie na wszelkie możliwe sposoby twierdząc, że to jest genialna alternatywa dla samochodów z silnikami spalinowymi, a z drugiej strony są np. naukowcy, którzy twierdzą, że wprowadzenie tych samochodów na masową skalę – będzie katastrofą ekologiczną, ponieważ baterie produkowane dla tych samochodów, wykonane są z materiałów, których nie będzie jak przetworzyć – twierdzą, że NIE MA ŻADNEGO SENSOWNEGO ROZWIĄZANIA NA ŚWIECIE, co z tymi zużytymi bateriami później robić. Więc jak tylko zaczną się one zużywać, to będą składowane na wysypiskach śmieci lub w innych miejscach i/lub zakopywane w ziemi.

Więc jak to w końcu jest z tymi rozwiązaniami? – czy jest to „zielona energia”, czy samobójstwo ludzkości?

Podsumowanie

Przyglądając się na różne tego typu tematy, warto zastanowić się, czy w tym wszystkim naprawdę chodzi o ekologię (jak to jest często promowane), o dbanie o środowisko i nasze zdrowie, czy tylko o pieniądze, o dominację na rynku i „władzę”…???

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Misją tego bloga jest przede wszystkim pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje (w Polsce, na świecie), budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona przez lata propagandy medialnej, politycznej (sponsorowanej przez duże korporacje)... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na blogu www.uLukasza.pl Zapraszamy do obserwowania bloga, komentowania naszych artykułów i udostępniania linków do tych artykułów (które są dla Was wartościowe) w mediach społecznościowych...

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Ryszard pisze:

    A co jest lepsze, trucie węglem, spalinami i ocieplenie. Czy złomowanie i ochrona klimatu i świata. Pieniądze zawsze wchodzą w grę. Samochody elektryczne są super alternatywą. Niestety producenci paliw będą roztaczali katastroficzne wizje i oby nie wygrali.

    • Tutaj nie chodzi o producentów paliw Ryszardzie. To co tam sobie oni mówią/robią, to jedna kwestia, ale trzeba samodzielnie patrzeć im wszystkim „na ręce” i przede wszystkim myśleć nie tylko o własnej wygodzie, ale też o tym, co to będzie oznaczało dla środowiska – dla naszej planety, z której korporacje robią jedno wielkie wysypisko śmieci.

      Masz przykład tych wyżej wspomnianych turbin wiatrowych – przez lata słyszeliśmy głównie superlatywy w tym temacie, a teraz co z tym robią? – syf na ziemi…
      Odnośnie „trucia węglem” – polscy naukowcy znają technologię „zgazowania węgla” pod ziemią, która według nich nie generuje zanieczyszczeń i od lat próbują coś w tej kwestii zrobić, ale niestety od lat w Polsce nie ma polskiego rządu, tylko nieustannie polskojęzyczne twarze o podwójnych nazwiskach… więc nikt na to nie zwraca uwagi, bo Polacy mają być ciągle tym wykorzystywanym narodem… więc mają swoje projekty, wyliczenia odnośnie zasobów naturalnych itd., ale na razie mogą sobie jedynie na nie patrzeć dopóki naród pooddaje się kłamstwom zdrajców pokazujących siebie jako nasz rząd (bez względu na to, która partia „rządzi” w danym momencie).

      Do tego mamy np. źródła geotermalne, które można wykorzystać do ogrzewania domów/budynków oraz do produkcji energii elektrycznej – oczywiście to też jest temat tabu, bo „rządu” nie interesuje coś takiego – oni wykonują polecenia swoich „panów”…

      Co do samochodów – można np. wprowadzić samochody na gaz. Nie zatruwa się środowiska, a części starego, „zużytego” samochodu, można przetworzyć… także alternatywy od dawna są, tylko raczej nie o to tutaj chodzi…
      Ta „ekologia” wydaje się, że jest w wielu przypadkach tylko zasłoną prawdy w danym temacie.

Pozostaw odpowiedź BLOG uŁukasza uLukasza.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *