Większość Polaków Mieszkających w Polsce Struta Glifosatem?

Gdzieś tak pewnie z kilkanaście lat temu (a może więcej – hmm…) w Polsce popularne stały się różnego rodzaju środki chemiczne ogólnie do zwalczania chwastów, do niszczenia np. roślin wielolistnych rosnących w trawniku itp. 

Mnie od dawna interesuje ogrodnictwo, więc zwracałem uwagę już lata temu na to, jak ludzie radzą sobie w ogrodach z różnymi kwestiami – część obserwacji, doświadczeń… „przenosiłem” na własny ogród.
W każdym razie wtedy, jak ja zauważyłem „popularność” tych środków – kompletnie „nikt” się nie zastanawiał nad negatywnymi skutkami ich stosowania w swoich ogrodach. Patrzono głównie na te środki przez pryzmat reklam TV mówiących o wspaniałej ich skuteczności, czy też tego, co mówili sprzedawcy w sklepach ogrodniczych na ich temat… ale „nikt” nie zastanawiał się, czy mogą one wyrządzić jakieś poważne szkody ludziom, naturze, zwierzętom… nawet ja się zastanawiałem lata temu, kiedy miałem „manię” na punkcie ładnego trawnika w ogrodzie, czy nie opryskać całego ogrodu środkami chemicznymi zwalczającymi „chwasty” (czyli rośliny wielolistne) – na szczęście tego nie zrobiłem…

Obecnie mamy środki chemiczne „na wszystko” jeśli chodzi o uprawę warzyw, owoców, kwiatów… – na choroby roślin, na szkodniki, niszczące chwasty, wysuszające zboża i inne rośliny uprawne… i mówi się np. o „okresie karencji” (czyli że np. przez tydzień po oprysku nie powinno się czegoś spożywać), ale nie mówi się o długoterminowych, negatywnych skutkach i o tym, że te toksyczne substancje chemiczne, zostają tak naprawdę na długi czas (po tzw. „okresie karencji”) w warzywach, w zbożach oraz w owocach i ludzie nimi się trują – negatywne skutki spożywania tych warzyw, owoców, zbóż… z reguły nie pojawiają się natychmiast, więc większość ludzi zapadając na tzw. „nieuleczalne choroby” rzadko kiedy wiąże ten aspekt spożywania przez lata jedzenia z truciznami obecnymi w środków chemicznych z swoją chorobą…

GLIFOSAT…

Glifosat jest jedną z najpaskudniejszych substancji, które znajdują się w tego typu środkach chemicznych.
Oprócz tego, że jest dla nas bardzo szkodliwa (rakotwórcza) – po oprysku jakichkolwiek roślin, zostaje ona w glebie nawet do 5-ciu lat (tutaj jest różnica zdań naukowców z różnych krajów o rok – jedni na podstawie swoich badań/testów twierdzą, że do 4 lat – inni, że do 5-ciu)!

…czyli nawet jeśli dany rolnik zastosuje płyn z glifosatem na swoim polu uprawnym nieświadomie i później „zmądrzeje” oraz już nigdy więcej czegoś takiego nie zastosuje, to przez kolejnych kilka lat sadząc lub siejąc cokolwiek na tym polu uprawnym – te rośliny będą wchłaniały i zawierały szkodliwy glifosat (ziemniaki, zboże… – nie ważne co tam rolnik będzie uprawiał).

Dodatkowo ta substancja przedostaje się do źródeł wody, więc jeśli w pobliżu oprysków masz np. swoją studnię, to z dużym prawdopodobieństwem – pijesz wodę z glifosatem…

Gdzie Są Stosowane Środki z Glifosatem?

Ogólnie takim najbardziej rozpowszechnionym w Polsce środkiem chemicznym zawierającym glifosat – jest płyn ROUNDUP marki Monsanto (oczywiście tych płynów w sklepach zawierających glifosat jest więcej). Na przykład w Stanach Zjednoczonych, firma Monstanto na przestrzeni ostatnich lat – miała/ma mnóstwo spraw w sądach w wyniku poważnego uszczerbku na zdrowiu, jaki odnoszą ludzie w wyniku powszechnego stosowania tego środka w rolnictwie.

W Polsce ten płyn jest kupowany zarówno przez „zwykłych ludzi”, którzy bezmyślnie opryskują np. chwasty w kostce brukowej przy domach, czy też trawę przy ogrodzeniu, aby tam nie rosła (nie myśląc np. o tym, że będą mieć później glifosat w studni i ich rodzina będzie pić tę wodę)… jak również przez rolników.

…i tutaj jest duży problem, bo środki z glifosatem używane są przez rolników na masową skalę w Polsce – niektórzy np. opryskują łodygi i liście ziemniaków, aby szybciej wyschły (oczywiście glifosat później jest w bulwach ziemniaków sprzedawanych w sklepach oraz zostaje w glebie przez kolejnych kilka lat), opryskują dojrzewające zboża, aby szybciej wyschły (więc wszelkie produkty bazujące ma mące z tych zbóż jak chleb, bułki itd. są z glifosatem), niektórzy po sezonie na jesień (np. po skoszeniu zboża) opryskują całe pole uprawne, aby ROUNDUP zniszczył chwasty przed zaoraniem ziemi na zimę.

Skala stosowania tych środków przez rolników w Polsce jest ogromna, a świadomość niestety bliska zera. Osobiście znam rolnika, który ma sporo hektarów pól uprawnych i który standardowo używa tych środków i jak mu niektóre osoby zwracają uwagę na to, że działając w ten sposób, truje również siebie i własną rodzinę, bo w jakiejś postaci (np. pieczywo, makaron…, które kupi w sklepie) wróci to do niego – stwierdza wtedy, że zboże, które on sprzedaje – idzie w inne rejony Polski, więc jego to nie dotyczy… – tylko nie pomyślał o tym, że rolnicy z innych części Polski myślą podobnie, a zboże od nich w jakiejś postaci trafia na nasze tereny… – tak wygląda „świadomość” bardzo wielu rolników, których po prostu nie da się słuchać…

W ostatnich miesiącach głośno zrobiło się także o kaszy gryczanej w Polsce, gdzie jak się okazało w wyniku badań – kasza gryczana większości marek, które można znaleźć w sklepach, jest z sporą „dawką” glifosatu.

…ale to, na jaką skalę stosowane są środki z glifosatem w Polsce, to tylko część problemu, ponieważ do Polski trafiają również produkty z innych krajów, w których również powszechnie stosuje się te płyny chemiczne z glifosatem – np. bawełna, która trafia do Polski jest opryskiwana środkami z glifosatem… a z niej mamy zrobione pieluchy dla dzieci, podpaski, tampony… dla kobiet, które nieświadomie aplikują sobie tę truciznę do organizmów, co przy systematycznym stosowaniu, wpływa np. na bezpłodność…

Czy WIĘKSZOŚĆ Obywateli Polski Jest Strutych Glifosatem?

Jest taki człowiek jak Marcin Bustowski, który w ostatnim roku narobił trochę szumu w Internecie, uświadamiając Polaków, na jak ogromną skalę są (jesteśmy) truci na wiele sposób i jak bierne są w tych tematach instytucje, ministerstwa, które rzekomo dbają o nasze zdrowie, a w praktyce wygląda to zupełnie inaczej.
…w ostatnich miesiącach Pan Marcin zaczął sugerować obywatelom Polski, aby zaczęli badać się pod kątem zawartości glifosatu w organizmie, bo jest taka możliwość (jest przynajmniej jedna sieć laboratoriów w Polsce, która takie badania wykonuje odpłatnie) – z każdym miesiącem grupa ludzi zgłaszających się na te badania rośnie, natomiast chyba nie ma jeszcze ani jednej osoby (z tych przebadanych), która nie miałaby glifosatu w swoim organizmie. Nawet małe przebadane dzieci, mają przekroczone normy glifosatu „bezpieczne dla zdrowia”. 

Przyglądając się na wyniki badań tych ludzi, którzy przesyłają do Pana Marcina skany/zdjęcia swoich wyników z laboratorium – wygląda na to, że skala strutych w Polsce glifosatem Polaków jest ogromna, aczkolwiek będzie można się tego dokładniej dowiedzieć, jeśli znacznie większa grupa ludzi wykonana badania na zawartość glifosatu.

Gdzie można zrobić badanie na zawartość glifosatu w organizmie?

Takie badanie wykonuje np. sieć laboratoriów ALAB, które są w całej Polsce i tutaj Pan Marcin Bustowski wynegocjował rabat 15% dla wszystkich osób, które użyją kodu rabatowego „SOLIDARNI” na stronie https://www.alablaboratoria.pl/badanie/29132/glifosat_skl_herbicydow_w_moczu wypełniając formularz zamówienia i opłacając je…

…czy warto zrobić sobie razem z rodziną takie badanie?

  1. Warto wiedzieć jak wygląda sytuacja u Was. Z dużym prawdopodobieństwem jest nieciekawie pod tym względem, więc trzeba podjąć jakieś kroki, aby przestać dostarczać do organizmu tę truciznę oraz pozbyć się jej z organizmu.
  2. Warto mieć takie wyniki badań z laboratorium, bo jeśli (tak jak w innych krajach) ruszą np. pozwy zbiorowe przeciwko producentom tych trucizn, którzy wprowadzają je na masową skalę do Polski, będziecie mieć podstawę do tego, aby ubiegać się o odszkodowanie wynikające z uszczerbku na waszym zdrowiu. Wyniki badań również mogą być przydatne w przypadku zainicjowania działań w Polsce przez jakąkolwiek organizację  wymuszających na politykach, ministerstwach, służbach itd. podjęcia kroków zwalczających ten proceder trucia nas (oczywiście tutaj ważna jest skala, czyli im więcej ludzi wykona takie badania i będzie mieć dowody w postaci wyników mówiących o zawartości glifosatu w organizmie, tym lepiej)…

W tym temacie również warto obserwować po prostu Pana Marcina i materiały, które publikuje – np. na Facebooku, czy też na Youtube:
https://www.facebook.com/profile.php?id=100001888261763
https://www.youtube.com/channel/UCS3TLgeM9gEiLEGT1glAK6w

monsterid

BLOG uŁukasza uLukasza.pl

Naszą misją jest pomoc ludziom w zrozumieniu tego, co się tutaj dzieje, budowanie świadomości w ważnych aspektach, w których większość społeczeństwa jest totalnie zagubiona lub też ogłupiona... pomoc w odzyskaniu, czy też utrzymaniu zdrowia dzięki przekazywanej wiedzy na naszym blogu www.uLukasza.pl oraz dzięki produktom, które staramy się dobierać do naszego sklepu www.Sklep.uLukasza.pl tak, aby były pomocne na różnych płaszczyznach (do stosowania wewnątrz organizmu, aby np. pozbyć się trucizn, toksyn z organizmu i odzyskać zdrowie..., czy też do poprawiania własnej kondycji i przez to również ogólnego samopoczucia). Zapraszamy do obserwowania naszego bloga, udostępniania i komentowania naszych artykułów...

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *